czwartek, 4 kwietnia 2013

Jingle Bells.... aaa, to nie te święta....

Kilka około-świątecznych kadrów 

Stroimy się i malujemy twarz.... świeczką... !?



Trzeba było być ciągle "in tacz"... 


Ale był czas na jedzenie.... tańczenie..... 
oraz na czytanie w samotności....
 

"O co znowu chodzi.....


....Chcę sobie popłakać....


...Albo nie, z gilem mi nie do twarzy...."


Przyłapana.... ;D 


A tutaj mamy 1-wszo kwietniowy żarcik Matki Natury....



...Całkiem udany, bo śmiechu było tyle co śniegu- prawie po pachy ;)





Czas wracać do domu.... i znów małe smuteczki.....


1 komentarz :